Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2019
Salve! Czy udało mi się wszystkich zaskoczyć? Po raz pierwszy w historii powróciłam na bloga po tak małej przerwie! Dziś postanowiłam zrobić ulubieńców wakacji, które nie ubłagalnie szybko mijają :( mehhh a po nich idę już do liceum, wow. Ale o tym w innym poście, miłego czytania ! Ok, serial na którego punkcie totalnie ześwirowałam czyli riverdale. Ogólnie nadmienię, że jest  to mój pierwszy obejrzany  serial ponieważ wcześniej oglądałam tylko YT i stroniłam od popularnych seriali czy filmów. Kiedy byłam u koleżanki puściła mi ona riverdale. Myślałam, że mi się nie spodoba ale bardzo się wciągnęłam! Kiedy wróciłam do domu okazało się, że na stronce zalukaj mg obejrzeć owy serial , No i przez 3 sezony przeleciałam jak burza ;) Zakochałam się w bohaterach  i  na zawsze zagoszczą oni moim sercu. I to dzięki niej nie odeszłam do tego serialu kiedy zostały tam wprowadzone takie bezsensowne i głupie wątki jak ten z agentem FBI czy z tańcem Betty na oczach sw...

Too Much Information TAG

Salve! Ja jak zwykle wracam po kilkumiesięcznej przerwie, ale tym razem z prawdziwą petard Mianowicie zmieniłam wygląd bloga ;) Co sądzicie? Koniecznie piszcie w komach a ja już zaczynam posta! ******************************************************************************* Dzisiaj postanowiłam zrobić tag too much information, czyli w dosłownym tłumaczeniu "za dużo informcji o mnie". Odpowiem tu na 50 pytań dzięki, którym lepiej mnie poznacie. Zaczynajmy ! PS : Pytań do tagu nie wymyśliłam sama! Pod koniec dam linka do blogu dziewczyn, na którym je znalazłam. 1)  Co masz na sobie? Kurtkę dżinsową, bluzkę na ramiączkach i spódniczkę. 2)  Czy kiedykolwiek byłaś zakochana? Nie, raczej zauroczona. 3)  Czy kiedykolwiek miałaś straszne zerwanie? Nie tak szczerze mówiąc nigdy nie byłam w związku. 4)  Ile masz wzrostu? Nieco mniej niż 160 cm :) 5)  Ile ważysz?   4 0 kg? Ostatnio średnio się odżywiam :/ 6)  Jakieś tatuaże? ...
Salve! Dziś wyżaleń ciąg dalszy. Właściwie szczerze mówiąc zapomniałam o tym blogu, ale dziś w melancholii powrócił do mej pamięci. Więc let's go wylejmy moje brudy na blog, którego i tak nikt nie czyta xd. (Jeżeli mamy rok 3000000000 i znalazł się strudzony pielgrzym internetowy i zabłądził tutaj to nie wliczając Ciebie, buziaczki) Okay więc mam radę : nie nazywajcie byle kogo przyjacielem. Przyjaciel to nie tylko osobą, z którą fajnie się gada na przerwie czy pisze na mess. PRZYJAŹŃ to silna więź kiedy nie obgadujemy się, (bo poprostu nie chcemy wady przyjaciela obgadywać z osobami trzecimi)  ufamy sobie i nie boimy się zbłaźnić przed przyjacielem (bo on zna nasze słabe strony). Jak więc widzicie prawdziwa przyjaźń to niesamowita więź, której każdemu z całego serca życzę! A najlepsze jest to, że w przyjaźni nie musimy sobie ustalać "ok nie powiem innym że wyglądasz jak pasztet" tylko po prostu sobie tego nie robicie bo N I E  CHCECIE. I oczywiście każda przyjaźń...
Salve! No hej! Jejku jak dziwnie mi tutaj z nowu pisać... dziś chciałabym trochę się wyżalić i opowiedzieć  o moim życiu. Jak pewnie widzicie za oknem to jesień zaczyna wdawać się we znaki. Na początku  było cudownie i cieplutko. Różnobarwne liście spadały, a powiewał chłody jesienny wiaterek.   Miałam wtedy cudowny nastrój rozkoszowałam się jesienią np. ucząc się na dworze lub wysiadając pz autobusu przystanek wcześniej i podziwiać okolicę. I było super! A od dzisiaj poznałam nową część jesieni czyli tą smutną i szraą.